Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edwina Redwyne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edwina Redwyne. Pokaż wszystkie posty

12 kwietnia 2023

If clarity's in death, then why won't this die?

Biała Dama • Edwina Redwyne • czarownica • duch • 1808—1830 •

Nie chciała, aby cierpieli z jej powodu, dopóki rozczarowująco szybko się z tym pogodzili. Patrzyła, jak stawiali jej pomnik i wspominali jej imię coraz mniej i mniej z upływem czasu. Patrzyła, jak wszyscy, których kochała, odchodzili jeden po drugim, aż umarła ostatnia osoba, która kiedykolwiek ją znała. Wkrótce nie było nikogo, kto by o niej pamiętał. Patrzyła, jak wszystko wokół niej się zmienia, podczas gdy ona utknęła w miejscu. Na tyle długo, aż przestała być sobą. Edwina Redwyne umarła więcej niż raz. Była portretem w zakurzonym korytarzu, atramentem na pożółkłym pergaminie, datą wykutą w omszałym kamieniu. Była Białą Damą.

Mówią, że nikomu nie odpowiada, że jej szloch miesza się z szelestem liści, że fale niosą jej krzyk. Mówią, że widywana jest w oknach rezydencji Redwyne, że przemyka między światłem ulicznych latarni, że błąka się po klifach. Mówią, że była wielką dziedziczką, prostą służką, uliczną dziwką. Mówią, że zabójcą był jej narzeczony, mąż, kochanek. Mówią, że zrobił to z zazdrości, chciwości, ze zwykłego szaleństwa. Mówią, że kolor jej włosów jest rdzawy w miejscu, w którym uderzyło ostrze siekiery, że rozcięcie na jej szyi wygląda jak rubinowa kolia, że ostrze noża nadal tkwi w jej brzuchu, choć metaforycznie raczej w plecach. Jedno w tych historiach jest pewne. Krew. Krew zawsze jest w nich obecna.

Pamięta ją lepką i ciepłą na dłoniach, które wcześniej gładziły jej twarz z czułością. Pamięta ostatatnie spojrzenie w oczy, które wcześniej patrzyły na nią z adoracją. Pamięta ostatnie słowa wypowiedziane głosem, który wcześniej obiecywał jej wszystko. Wierzyła, że byłby w stanie jej to dać, zanim wszystko jej odebrał.


// Najbardziej nawiedzała chyba mnie, dlatego też w końcu tu jest. Ogłoszenie matrymonialne: ofiara szuka zabójcy :) Marzy nam się, aby nasz pan wciąż chodził po świecie, ze względu na przedawnienie sprawy koniecznie długowieczny. Chętnie też przyjmiemy potomków rodu Redwyne, przyjaciół (lub wrogów) z XIX wieku, a poza tym w ofercie wszelkiego rodzaju nawiedzenia i inne straszenia.
©NC
→