Woodwick. To tu się urodził i tu
żyje. Można rzec, że należy do tych miejscowych, którzy znają każdy kąt i
każdego sąsiada. Nie wyobraża sobie życia poza tym miasteczkiem, mimo że nie
zawsze jest tu kolorowo.
Dom Felixa nie można nazwać
przytulnym gniazdkiem. Bliżej mu do rudery. Zaniedbany przez czas i brak
funduszy na naprawę. Chłopak nie jest jednak sam. Jego mała rodzina składa się
z młodszej dwa lata siostry – Katherine oraz ojca, który niegdyś
zajmował całkiem niezłą posadkę jako stróż prawa, ale dzisiaj znany jest
jedynie z przepijania każdego złamanego funta oraz swoich pijackich, często agresywnych
wyskoków w stosunku do własnych dzieci.
Często więc można spotkać młodego
O’Connora z rozwaloną wargą, czy niedbale przewiązanym bandażem na zwichniętym
nadgarstku. Chłopak jednak nie należy do ponuraków. Łapie od życia to co tylko
może. Żeby wspomóc rodzinę, przyjął posadę w miejscowej kawiarni, gdzie dorabia
do rachunków. Jednocześnie dalej uczęszcza do szkoły, pragnąc chociaż zakończyć
ten etap swej edukacji. Nie wróży sobie świetlanej przyszłości na tym polu, ale
swą siostrę uwielbia. Pragnie dla niej wszystkiego co najlepsze. Często broni
jej kosztem swojego własnego dobra.
Nie potrafi też przejść obojętnie
obok krzywdy. Nie ważne czy to cierpiące zwierzę czy człowiek, wampir czy inna
istota. Prędzej sam z głodu zejdzie niż pozwoli na to komukolwiek innemu. Na
dodatek od pewnego czasu zmaga się z dziwną przypadłością. Widzi tych, którzy
dawno odeszli. Potrafi się z nimi porozumieć, a to co nieco go przeraża. Stara
się nie pokazywać swych własnych umiejętności, bo przecież jego ojciec czy
siostra nie posiadają potencjału magicznego, a matka? Matki nigdy nie poznał.
Podobno odeszła od nich, gdy miał niecałe 5 lat. Felix był zbyt młody, aby móc
ją dobrze zapamiętać. Jedyne co ojciec mu kiedykolwiek o niej opowiedział to
fakt, że posiadała taką samą burzę loków jak i on sam.
Felix w gruncie rzeczy jest zwykłym nastolatkiem, powoli wchodzącym w dorosłe życie. Uwielbia Imagine Dragons, Coldplay oraz Guns'N'Roses. Czyta fantastykę i kocha gorącą czekoladę (najlepiej taką z piankami w środku). W szkole uczy się znośnie - choć do orłów nie należy. Używki? No jasne! Papierosy to jego zmora, ale do alkoholu jest uprzedzony.
>.<
Krótko, zwięźle i na temat ode mnie. Nigdy nie byłem dobry w pisaniu kart postaci...
Na zdjęciu jest - Timofei Rudenko
Na wszystkie wątki jesteśmy chętni, a gdyby ktoś chciał się skontaktować to zapraszam tu : btc.natsu@gmail.com
